Samobójstwo w literaturze – pięć wartościowych książek

Do sporządzenia tego zestawienia zainspirowała mnie lektura książki Davida Vanna Legenda o samobójstwie. Zaczęłam zastanawiać się, w jakich jeszcze książkach pojawia się temat samobójstwa (nawet jako wątek poboczny) i momentalnie przyszło mi do głowy mnóstwo tytułów. Śmierć zadana sobie własną ręką to częsty temat w literaturze, częstszy niż mogłoby się wydawać w pierwszym momencie.

Temat tabu

W naszej kulturze wciąż niełatwo jest rozmawiać o samobójstwie, jego przyczynach i konsekwencjach. Samobójstwo w rodzinie to nie jest coś, o czym chciałoby się opowiadać głośno. Bliscy samobójcy latami zmagają się z całym spektrum emocji: złością, wstydem, strachem, żalem, poczuciem winy, apatią.

Zapewne po części wynika to z chrześcijańskiego podejścia do samobójstw. W chrześcijańskiej tradycji samobójcy nie zasługiwali na pochowanie na terenie cmentarza, w poświęconej ziemi – co najwyżej pod płotem. W jednej z encyklik Jan Paweł II zdecydowanie potępił samobójstwo. Uznawano je również za akt tchórzostwa, samolubność, „łatwe wyjście”.

Samobójstwo w literaturze

Współczesna psychologia najczęściej widzi samobójstwo jako wyraz desperacji. Zapętlenia w depresji, formę ostatecznego wołania o pomoc. Jego przyczyny są złożone i inne dla każdego człowieka.  Znaczące, że zmiany w psychologicznym postrzeganiu aktu odebrania sobie życia wpłynęły na zmianę stanowiska kościoła katolickiego wobec pogrzebów samobójców.

Nie oznacza to jednak zmian w społecznym podejściu do tematu samobójstw. Nadal często jest tak, że na samobójców patrzy się jak na przegranych – tych, którzy się poddali. Faktem jest, że często po prostu nie rozumiemy przyczyn, które mogą prowadzić do samobójstwa, jak np. nieleczona depresja.

Roy, bohater Legendy o samobójstwie, podobnie jak autor książki, ma do swojego ojca pretensje, że ten odebrał sobie życie, przysparzając rodzinie cierpień. Dopiero kiedy jest dorosły i zaczyna zgłębiać to, kim był jego ojciec i jakie życie prowadził, potępienie stopniowo zaczyna ustępować miejsca współczuciu.

Samobójstwo w literaturze

Samobójstwo bliskiej osoby ma zawsze silny wpływ na tych, którzy pozostali. Najczęściej jest dla nich po prostu szokiem. Obojętnie, w jak złym stanie psychicznym byłaby dana osoba, jej bliscy niejednokrotnie nie dopuszczają do siebie na poważnie myśli, że może ona spróbować odebrać sobie życie. Skomplikowane postawy i odczucia wobec samobójczej śmierci odzwierciedla literatura.

Myślę, że każdy z łatwością może wymienić co najmniej kilka utworów, w których pojawia się wątek samobójstwa. Nawet lektur szkolnych, żeby nie szukać daleko. Antygona Sofoklesa, Romeo i Julia, czy Hamlet Szekspira, Dziady oraz Konrad Wallenrod Mickiewicza, Kordian Słowackiego, Granica Nałkowskiej, Mały Książę Exupery’ego – to tylko niektóre tytuły. Samobójstwo popełnili również niektórzy pisarze i pisarki, m.in. Sylvia Plath, Rafał Wojaczek, Edward Stachura, Virginia Woolf. Ten czyn często rzutował na późniejszy odbiór ich twórczości.

Poniżej prezentuję pięć wartych przeczytania książek, innych niż Legenda o samobójstwie Davida Vanna, które mierzą się z tematem odebrania sobie życia.

Lotnisko w Monachium, Greg Baxter

Samobójstwo w literaturzeGłównego bohatera poznajemy w momencie, gdy już od wielu godzin czeka z ojcem na lotnisku w Monachium na lot do Stanów Zjednoczonych, który został odwołany z powodu gęstej mgły. Miriam, jego siostra, której nie widział od pięciu lat, trzy tygodnie wcześniej zmarła w swoim mieszkaniu w Berlinie. Zagłodziła się na śmierć. Teraz brat i ojciec wracają z jej ciałem do domu, chcąc ją pochować w rodzinnych stronach. Czekając na samolot, rozbity i zdezorientowany mężczyzna odtwarza w myślach  surrealistyczny czas, który zaczął się dla niego od telefonu niemieckiej policji i w którym, oprócz załatwiania formalności związanych z pogrzebem, próbował zrozumieć, kim była oraz w jaki sposób żyła i umarła Miriam. Rozmyśla też o swojej rodzinie i o tym, jak bardzo wszyscy jej członkowie oddalili się od siebie. Oraz jak mało zrobili, żeby temu zapobiec. Zastanawiające, że dopiero po śmierci bliskich osób ludzie często zadają sobie trud, by odkryć, kim ci bliscy byli naprawdę – zamiast zająć się tym, gdy ci jeszcze żyli. Dopiero wtedy próbują jakoś ułożyć rozsypane puzzle, choć zawsze brakuje kilku kawałków. Powieść Baxtera jest oszczędnym w formie studium zaniedbania relacji, prowadzącego do samotności i izolacji – wyrzutu sumienia naszych czasów. [przeł. Jędrzej Polak, Czwarta Strona, Poznań 2015]

Przekleństwa niewinności, Jeffrey Eugenides

Samobójstwo w literaturzeDebiutancka powieść Jeffreya Eugenidesa, w oryginale nosząca tytuł The Virgin Suicides, pierwotnie ukazała się w Polsce jako Samobójczynie. Od pewnego czasu, jako skutek ekranizacji Sofii Coppoli, kolejne wydania noszą już polski tytuł filmowy  – Przekleństwa niewinności. Już w pierwszym zdaniu książki dowiadujemy się, że wszystkie pięć nastoletnich córek państwa Lisbonów w tym samym roku popełniło samobójstwo. Dalej poznajemy historię sióstr z perspektywy chłopców z sąsiedztwa – skrycie i fetyszystycznie w nich zakochanych. Jest to jednak historia niepełna, tkana z tajemnic, ukradkowych spojrzeń, strzępków rozmów, podrzucanych liścików, fragmentów piosenek, podglądactwa, domysłów, fantazji i przypadkowych artefaktów, jakie stanowią dla chłopców potajemnie zbierane przedmioty należące do dziewcząt. Cała opowieść jest próbą rozszyfrowania sióstr, odkrycia przyczyn, które pchnęły je do odebrania sobie życia. Jednak ani chłopcy, ani nikt inny, nie byli w stanie dotrzeć do sedna ich samotności. Po kilkudziesięciu latach mogą nadal jedynie snuć domysły. „Samobójstwo jest czymś głębszym niż śmierć”, pisze Eugenides i, po lekturze tej hipnotyzującej książki, której klimat przywodzi mi na myśl duszny, słodko-mdły zapach więdnących kwiatów, nie sposób nie przyznać mu racji. [przeł. Tomasz Bieroń, Znak, Kraków 2013]

Koala, Lukas Bärfuss

Samobójstwo w literaturzeNarrator-pisarz, załamany niespodziewaną wiadomością o samobójczej śmierci przyrodniego brata, doszukuje się jej przyczyn. Analizuje zachowanie brata pod kątem wskazówek, które już wcześniej mogły naprowadzić innych na to, co ten planował zrobić. Jego brat był apatyczny, wycofany, nieprzejawiający inicjatywy ani większych życiowych dążeń. Zupełnie jak tytułowy koala, od którego wziął przydomek w dzieciństwie. Taka postawa nie jest dobrze widziana w nastawionym na sukces świecie. Wychodząc od społecznego potępienia dla zachowania brata, pisarz robi woltę myślową, by zapytać: a co w tym właściwie złego? Dlaczego jedynym słusznym celem naszego istnienia ma być ekspansja, podsycana agresywną ambicją? Myślenie o koali wiedzie narratora do rozważań o kolonizacji Australii, w której tępiono bezużyteczne torbacze, by następnie doprowadzić go do krytyki cywilizacji i kapitalizmu, w którym miarą wartości człowieka jest jego użyteczność, rozumiana jako odnoszenie sukcesów. Można spierać się o to, czy narrator ma rację odnośnie do przyczyn śmierci brata, skoro jego stosunki z nim były dalekie od zażyłych. Tak naprawdę jednak, samobójstwo brata, choć wstrząsające, staje się pretekstem do spisania filozoficzno-moralistycznego manifestu w obronie prawa każdego człowieka do bycia „niepożytecznym”. [przeł. Arkadiusz Żychliński, Ossolineum, Wrocław 2017]

Zatracenie, Osamu Dazai

Samobójstwo w literaturzeOpowieść o sobie Yozo, bohater książki Dazai, otwiera tymi słowami: „Mam za sobą życie przepełnione wstydem”. Zatracenie ma formę dzienników mężczyzny, w których opowiada swoją historię, rozpoczynając od dzieciństwa. Już jako mały chłopiec Yozo czuje się wyobcowany. Nie potrafi nawiązać prawdziwego kontaktu z innymi ludźmi i, przerażony, dochodzi do wniosku, że wina leży w nim samym. W swojej desperacji za jedyną szansę na przynależność do grupy uznaje odgrywanie roli błazna. Postępuje tak całe życie, ale ciągły rozdźwięk pomiędzy maską, jaką sobie nałożył, a tym, co czuje naprawdę, jest dla niego źródłem pogłębiającego się cierpienia. To, co najczęściej odczuwa Yozo to wstyd i hańba – dyskwalifikujące w japońskiej kulturze. Jedna z największych obaw, przestępstwo i wina, którą często można zmazać tylko w jeden sposób. Wiele powieściowych wątków jest zgodnych z biografią autora i, jak pisze w posłowiu tłumacz, Henryk Lipszyc, Yozo jest alter ego pisarza, a powieść – jego swoistym listem pożegnalnym. Na krótko przed ukazaniem się książki w Japonii, Dazai popełnił samobójstwo. Zatracenie jest ponadczasową, bolesną opowieścią o egzystencjalnym kryzysie, jakiego doświadcza jednostka próbując na siłę wpasować się w społeczne normy. Jest też obrazem nastrojów panujących wśród inteligencji w powojennej Japonii. [przeł. Henryk Lipszyc, Czytelnik, Warszawa 2015]

Beksińscy. Portret podwójny, Magdalena Grzebałkowska

Samobójstwo w literaturzeTo jedyna w tym zestawieniu pozycja z literatury faktu. Samobójstwo Tomasza Beksińskiego nie jest głównym tematem biografii Grzebałkowskiej, ale to właśnie listem Zdzisława Beksińskiego do swojej krewnej, w którym ojciec, w dość beznamiętnym tonie, informuje o śmierci syna, autorka otwiera swoją książkę. Malarz chłodno stwierdza: „Ja jeden wiedziałem, jak jemu było ciężko, mimo iż był egoistą i egocentrykiem, tym niemniej charakteru się nie wybiera. Myślę, że chyba dobrze się stało, jak się stało”. List ten stanowi punkt wyjścia biografki do rekonstrukcji życiorysów obu mężczyzn i zawiłych relacji między nimi. Tomasz Beksiński miał za sobą kilka nieskutecznych prób samobójczych i jego rodzice żyli w ciągłym strachu, że podejmie się kolejnej – tym razem udanej. Dużo w tej książce bólu, wzajemnego niezrozumienia, ale też przedziwnej miłości, która nakazuje ludziom trwać przy sobie, ranić, odchodzić i wracać. Grzebałkowska podjęła śmiałą próbę zrozumienia Beksińskich, choć oni sami często nie potrafili wyrazić tego, co ich trapiło. [Znak, Kraków 2014]

Jeśli chcielibyście dodać do tego zestawienia jeszcze inne tytuły, piszcie proszę w komentarzach.

(Visited 291 times, 3 visits today)
  • „Martin Eden” Jacka Londona.
    Biografia, a właściwie historia rodzinna Amosa Oza, czyli „Opowieści o miłości i mroku”.

    • Bardzo dziękuję! Londona czytałam często w dzieciństwie, ale Martin Eden umknął :)

  • Dla mnie pierwszym i niemal odruchowym skojarzeniem jest „Wilk stepowy” Hessego. Co prawda do samobójstwa tam nie dochodzi, ale jest to bardzo ważny motyw w tej powieści.

    • Zdjęłam tę książkę z półki i obracałam w rękach, ale ostatecznie jej tu nie umieściłam. Dziękuję za dopisanie jej!

  • Ciekawe zestawienie. Czytałam tylko „Koalę”, której przewrotność myślenia o samobójstwie zdecydowanie skłania do własnych refleksji na ten temat. Mnie do głowy przychodzi jeszcze Ernest Hemingway, którego samobójcza śmierć miała niemałe znaczenie na odbiór jego utworów – zwłaszcza na odbiór powieści „Komu bije dzwon”.

    • Ernest Hemingway najprawdopodobniej cierpiał na chorobę afektywną dwubiegunową, która z jednej strony dawała mu skrzydła do tworzenia, z drugiej skutkowała wybuchami furii, a ostatecznie doprowadziła do skrajnej depresji i śmierci.

  • Marcin Mochal

    Samobójstwo jest o tyle delikatnym motywem do używania w sztuce, że może inspirować naśladowców, o czym się przekonał Goethe publikując „Cierpienia młodego Wertera”. Aktualnie została bodajże nawet opracowana lista wskazówek jak pokazywać/opisywać samobójstwo by zmniejszyć to prawdopodobieństwo. Co do listy przykładów, wyłączyłbym jednak „Hamleta” – rozumiem że chodzi o Ofelię, ale na podstawie tekstu to był bardziej wypadek niż samobójstwo. Samobójstwo jest świadome.

    • „Cierpienia młodego Wertera” w ogóle miały duży wpływ na ówczesną młodzież, również np. w kwestii ubioru. Ta książka to był bestseller tamtych czasów. Masz na myśli wytyczne, jak opisywać samobójstwo w literaturze? Jeśli ktoś gdzieś takie napisał, chętnie się z nimi zapoznam, choć wątpię, by jakikolwiek pisarz czy pisarka brał to pod uwagę. Tak, chodzi o Ofelię, ponieważ tak jej śmierć odbierają inni. Hamlet też przelotnie myśli o samobójstwie jako sposobie uwolnienia się od cierpienia, ale jest przekonany, że za to czeka boska kara.

      • Marcin Mochal

        Zapewne nie stosują. Także w mediach kiedy informują o czyimś samobójstwie. To wyszło w najbardziej drastycznej formie przy okazji traktującego o samobójstwie uczennicy serialu „13 powodów”, który łamie większość o ile nie każdą z tych zasad. Mała burza się zrobiła – tak się dowiedziałem, że w ogóle są jakieś zasady. Okazało się, ze są, oto one:
        1) Przy informowaniu o fakcie trzeba unikać sformułowań bazujących wywołaniu sensacji, budzących niezdrowe emocje, pobudzających wyobraźnię.
        2) Trzeba skupiać się na osobie jeszcze „żywej”, czyli np opis/zdjęcie osoby za życia a nie po śmierci. Do tego powinna znaleźć się w przekazie informacja o tym gdzie osoby z depresją etc mogą znaleźć pomoc
        3) Neutralne, nienacechowane emocjonalnie słownictwo w całym przekazie
        4) Unikać sformułowania, że samobójstwo było niewytłumaczalne i nic na nie nie wskazywało. Tak naprawdę na mało które samobójstwo nic nie wskazuje i jest niewytłumaczalne
        5) Nie wolno cytować treści listu pożegnalnego, jeśli takowy został pozostawiony
        6) Samobójstwo opisywać/pokazywać nie w kategorii przestępstwa, lecz choroby
        7) Unikać pogoni za policją czy ratownikami aby ci wypowiedzieli się o przyczynie śmierci. Oni mogą powiedzieć „co zabiło”, ale z reguły to de facto nie jest przyczyna śmierci
        8) Unikanie zwrotu, że próba samobójcza była udana/nieudana.

        • Samobójstwo to delikatny i złożony temat; za każdym kryje się czyjaś osobista tragedia i brak pomocy, której nie znalazło się w odpowiednim czasie. Szkoda, że nie ma poważnego dyskursu na ten temat, podobnie jak na temat depresji i zagrożenia nią.