Angole Ewa Winnicka

Angole, Ewa Winnicka

Polska emigracja zarobkowa do Wielkiej Brytanii to zjawisko na wielką skalę. Kto z nas, nawet jeśli sam nie pracował w na Wyspach, nie zna kogoś, kto tam był? Biorąc za kryterium obywatelstwo, liczbę Polaków tam mieszkających oszacowano na początku 2016 roku na ponad 980 tysięcy (dane  brytyjskiego parlamentu). Jest nas tam więcej niż imigrantów z Indii. Nawet w momencie wydania przez Ewę Winnicką książki Angole, Polaków w Wielkiej Brytanii było ponad 850 tysięcy. To najwięcej ze wszystkich obywateli UE i o jakieś 500 tysięcy więcej niż Irlandczyków, będących drugą największą grupą imigrantów z Unii.

Te liczby są tak ogromne, a zjawisko polskiej emigracji na Wyspy tak powszechne, że aż dziw, że nie powstał żaden reportaż będący próbą analizy tego tematu (chyba że przegapiłam). Przypuszczam, że na takowy jest zapotrzebowanie. Mój mocno sfatygowany biblioteczny egzemplarz Angoli jest wciąż w obiegu. Niestety, Angole takim reportażem nie są.

Continue reading

Polska odwraca oczy Justyna Kopińska

Polska odwraca oczy, Justyna Kopińska

Polska wydaje się całkiem fajnym miejscem do mieszkania. Pod warunkiem, że zarabiasz powyżej średniej, jesteś młody, masz stabilną pracę. Nie masz problemów zdrowotnych, a jeśli już, to korzystasz z prywatnej opieki medycznej. Na wszystko w życiu ci starcza, twoje dzieci nie chorują i nie masz większych zmartwień poza takimi, jak dokąd jechać na wakacje. Wtedy państwo nie jest ci do szczęścia potrzebne. Możesz sobie spokojnie żyć w swojej bańce szczęśliwości.

Wystarczy jednak, że znajdziesz się w sytuacji, gdy od państwa i jego przedstawicieli będziesz potrzebował pomocy. Gdy padniesz ofiarą przestępstwa i będziesz szukał sprawiedliwości. Co robi w takich sytuacjach Polska? Justyna Kopińska odpowiada: Polska odwraca oczy. A czasem jeszcze gorzej: robi z obywatela idiotę i za plecami się z niego śmieje.

Continue reading

13 pięter Filip Springer

13 pięter, Filip Springer

13 pięter Filipa Springera powinni przeczytać wszyscy starający się o kredyt hipoteczny. Na podstawie tej książki państwo mogłoby prowadzić edukację kredytową obywateli. Gdyby, oczywiście, państwu na takowej zależało. Podobnie, jak na zapewnieniu obywatelom sensownych rozwiązań w dostępie do mieszkań. Ale Filip Springer pokazuje, że dla kolejnych polskich rządów – pomimo szumnych deklaracji – kwestia mieszkaniowa tak naprawdę nigdy nie była priorytetem. I tak jest właściwie odkąd odzyskaliśmy niepodległość.

Continue reading