Bajka o Rašce Ota Pavel

Bajka o Rašce, Ota Pavel

Ota Pavel – Bajka o Rašce i inne reportaże sportowe. Niewielka objętościowo książeczka, raptem sto pięćdziesiąt-kilka stron i tylko dziewięć, w większości krótkich, opowieści. Za to ile w nich emocji i jaka wirtuozeria autora! Pavel tworzy precyzyjne miniatury – proste w formie, ale głębokie w przekazie. I utrzymuje uwagę czytelnika od pierwszego do ostatniego zdania.

Continue reading

Wykluczeni Artur Domosławski

Zainspiruj się – Wykluczeni, Artur Domosławski

Dziś w ZAINSPIRUJ SIĘ co nieco o pracy reportera i jej etyce.

W wywiadzie dla pierwszego numeru „Non/fiction. Nieregularnika reporterskiego” Martín Caparrós, autor książki Głód, mówi o dylemacie, z którym zmaga się wielu dziennikarzy jeżdżących w te rejony świata, w których, eufemistycznie mówiąc, życie jest bardzo dalekie od doskonałego. Wypowiedź Caparrósa skojarzyła mi się z tym, o czym pisze Artur Domosławski w Wykluczonych.

Continue reading

Martin Caparros Głód

Głód, Martín Caparrós

Martín Caparrós, Głód. Siedemset stron opowieści o współczesnym ludzkim cierpieniu. Reportaż, który Paulina Wilk nazwała najważniejszą, jak dotąd, książką XXI wieku. Rewolucyjna i gniewna, powinna wywalić nas z kapci i poczucia dobrobytu. Kiedy się ukazała, było o niej głośno, ja jednak mam wrażenie, że niedostatecznie.

Continue reading

Angole Ewa Winnicka

Angole, Ewa Winnicka

Polska emigracja zarobkowa do Wielkiej Brytanii to zjawisko na wielką skalę. Kto z nas, nawet jeśli sam nie pracował w na Wyspach, nie zna kogoś, kto tam był? Biorąc za kryterium obywatelstwo, liczbę Polaków tam mieszkających oszacowano na początku 2016 roku na ponad 980 tysięcy (dane  brytyjskiego parlamentu). Jest nas tam więcej niż imigrantów z Indii. Nawet w momencie wydania przez Ewę Winnicką książki Angole, Polaków w Wielkiej Brytanii było ponad 850 tysięcy. To najwięcej ze wszystkich obywateli UE i o jakieś 500 tysięcy więcej niż Irlandczyków, będących drugą największą grupą imigrantów z Unii.

Te liczby są tak ogromne, a zjawisko polskiej emigracji na Wyspy tak powszechne, że aż dziw, że nie powstał żaden reportaż będący próbą analizy tego tematu (chyba że przegapiłam). Przypuszczam, że na takowy jest zapotrzebowanie. Mój mocno sfatygowany biblioteczny egzemplarz Angoli jest wciąż w obiegu. Niestety, Angole takim reportażem nie są.

Continue reading