Ota Pavel Śmierć pięknych saren

Śmierć pięknych saren, Ota Pavel

Ota Pavel, Śmierć pięknych saren. Jak spotkałem się z rybami – to książka, a w zasadzie dwie książki w jednym wydaniu, o których chcę Wam dziś opowiedzieć. O tym, co w nich znalazłam dla siebie i w jaki sposób odebrałam opowiadania Pavla, przefiltrowawszy je przez własną wrażliwość.

Jeśli czytaliście Śmierć pięknych saren i Jak spotkałem się z rybami, podzielcie się swoimi przemyśleniami. Chętnie je przeczytam. Może są podobne do moich? Jeśli nie znacie tych rodzinnych opowieści Oty Pavla, może zechcecie po nie sięgnąć i sprawdzić, co Wy w nich dostrzeżecie.

Continue reading

Jak pokochać centra handlowe Natalia Fiedorczuk

Jak pokochać centra handlowe, Natalia Fiedorczuk

Na wstępie muszę powiedzieć, że bardzo cieszę się, że na początku 2017 roku książka Natalii Fiedorczuk Jak pokochać centra handlowe otrzymała Paszport Polityki. Dzięki tej nagrodzie o książce zrobiło się głośno i jest większe prawdopodobieństwo, że zamiast zginąć na półkach, dotrze ona do dużej liczby osób – zwłaszcza tych, które potrzebują lub powinny ją przeczytać. Kobiet, jak Lucyna Nowak, umęczonych i pogubionych w swoim macierzyństwie, oraz ich partnerów. Jak i do tej części polskiego społeczeństwa, której wydaje się, że psychiczne zmagania – zwłaszcza w tak „prostym” temacie, jak posiadanie dzieci – to fanaberie i wydziwianie.

Continue reading

Middlesex Jeffrey Eugenides

Middlesex, Jeffrey Eugenides

Jeśli miałabym kiedykolwiek w życiu zacząć pisać książki, chciałabym robić to tak jak Jeffrey Eugenides. Niewiele, za to każdą na najwyższym poziomie. Bez obaw, nigdy nie zacznę, ale pomarzyć można. Przeczytałam wszystkie trzy powieści Eugenidesa i żadna nie ustępuje poprzedniej. Middlesex, jego druga książka… Czegoś podobnego przypuszczalnie nigdy nie czytaliście.

Continue reading

Miniaturzystka Jessie Burton

Miniaturzystka, Jessie Burton

Miniaturzystka Jessie Butron powstała z inspiracji pewnym eksponatem, który znajduje się na wystawie w Rijksmuseum w Amsterdamie. To ponad trzystuletni domek dla lalek. Określenie „domek” może być mylące, bo to sporych rozmiarów kredens, podzielony na dziewięć wnęk – pomieszczeń. Każde z nich zostało umeblowane i wyposażone z zachwycającą precyzją. Jego właścicielka poświęciła mu długie godziny. Jednak nie była nią żadna dziewczynka.

Continue reading